Aparaty cyfrowe>Sklepy sprzedające akcesoria fotograficzne mają całkiem spore zyski ze sprzedaży filtrów UV (ultra violet). Zadaniem takich filtrów jest blokowanie światła nadfioletowego, czyli o długości fali krótszej niż 400 nm.

Sklepy sprzedające akcesoria fotograficzne mają całkiem spore zyski ze sprzedaży filtrów UV (ultra violet). Zadaniem takich filtrów jest blokowanie światła nadfioletowego, czyli o długości fali krótszej niż 400 nm.

1 nm (nanometr) to 1/1000000000 częśc metra. Słownie jedna miliardowa część metra. Światło o tej długości fali nie jest widoczne dla człowieka ale wywołuje wiele skutków, np to światło opala nas. Zwykle szkło bardzo mocno tłumi swiatło nadfioletowe dlatego też nie możemy się opalić przez szybę w oknie.

Tradycyjny film fotograficzny jest czuły na nadfiolet i choć obiektyw zkonstruowany ze szklanych soczewek tłumi ten rodzaj światła, to jednak jego część dociera do filmu i rozjaśnia nasze zdjęcia. Z tego powodu, filtr UV jest koniecznością w przypadku fotografowania aparatem analogowym (z filmem) w górach, gdzie natężenie światła nadfioletowgo jest tym większe, im wyżej się znajdujemy.


Matryce apartów cyfrowych nie są czułe na nadfiolet i nie ma potrzeby stosować filtrów UV.

Co więcej, filtr UV założony na obiektyw, jak każda szklana płytka, zwiększa szkodliwe odbicia i pogarsza jakość zdjęcia.

To nie przeszkadza sprzedawcom by wciskali nam filtr tlumacząc, że jest to w najgorszym razie zabezpieczenie obiektywu przed zarysowaniem. To też nie jest prawdą, gdyż filtr UV, jak i inne foltry jest zbyt delikatny, by spełniac rolę ochronną.

Dodatkowo, filtr UV może utrudniać i zwalniać działanie Autofokusa. A więc nie dajmy się namówić na kupno filtru UV, jeżeli mamy aparat cyfrowy, którego matryca (każdego typu) nie jest czuła na nadfiolet.

Porównanie cen aparatów w sklepach

/* */